Hej,
Dziś zapraszam Cię na kolejny odcinek specjalny 🇬🇧 podcastu „Dodane do Backlogu". Naszym gościem jest Daniele Ronca - organizator jednej z najszybciej rosnących społeczności i konferencji produktowych w Europie - berlińskiego ProductLab.
Dzisiaj Daniele ściąga na jedną scenę liderów z Google, Amazona, Stripe, n8n, GetYourGuide oraz speakerów pokroju Raviego Mehty (ex-CPO Tinder). A zaczynał od czegoś, czego nikt sobie nie życzy: w 2024 roku zwolniono jego i cały jego zespół produktowy.
Rozmawiamy o tym:
Jak zbudował biznes od zera po lay-offie - traktując community jak produkt. JTBD, marketplace, retencja, discovery - dokładnie te narzędzia, których używasz w pracy.
Co łączy najlepsze produktowe społeczności w Europie i jak wyglądają kulisy organizacji konferencji ze speakerami z topowych produktowych firm;
Jak maksymalnie skorzystać ze społeczności i eventów, na które chodzisz.
Zaczynamy 👇
lub Apple Podcast.
Dlaczego po lay-offie Daniel rozpoczął pracować nad ProductLab-em?
Jaki problem naprawdę rozwiązują dziś produktowe community - i dlaczego connection stał się cenniejszy niż wiedza
Jak budować community jak produkt - JTBD, dynamika marketplace’u i dlaczego warto stawiać na podaż, nie popyt
Jak wyciągać realną wartość z konferencji i meetupów (i jedno pytanie, które otwiera każdego product leadera)
Największe mity o budowaniu community - w tym ten o darmowym alkoholu
Kulisy organizacji jednej z największych konferencji produktowych w Europie - ze speakerami z n8n, Stripe, Reforge, Parloa i Ravim Mehtą
Poniżej znajdziesz też moje rozbudowane notatki z rozmowy z Daniele ⤵️
Moje notatki z podcastu
1️⃣ Od PMa do Foundera (jak to się zaczęło)
2️⃣ Daniele podszedł do społeczności jak do produktu
3️⃣ Samotność lidera - problem, o którym mało kto mówi
4️⃣ Jak wyciągać wartość z community (bez cringe’u)
5️⃣ Podsumowanie
🎁 Bonusy dla społeczności (~500 euro)
1️⃣ Od PMa do Foundera (jak to się zaczęło)
Zacznijmy od czegoś, co łatwo przeoczyć w tej historii - timingu. Fala produktowych layoffów przetoczyła się przez Berlin (i całą Europę) w 2024. Setki produktowców nagle szukało tego samego: miejsca, gdzie mogą się uczyć, poznawać ludzi i szukać nowych szans.
A takiego miejsca nie było.
„Wiele osób, jak ja, szukało community, żeby się uczyć, znaleźć nowe kontakty. I go nie było.”
To jest moment, w którym większość ludzi widzi tylko własny problem („straciłem pracę”). Daniele zobaczył rynek. Berlin - stolica, tech hub, tysiące PM-ów. Po COVID robienie eventów nie było modne, więc konkurencji praktycznie zero. Lenny dopiero zaczynał uruchamiać community z ambasadorami, Luma raczkowała.
Timing, market size, realna potrzeba i brak konkurencji. Jeśli to brzmi znajomo, to dlatego, że to dokładnie ta sama checklist, którą stosujesz, oceniając czy warto budować nowy produkt. Daniele po prostu zastosował ją do siebie.
„To znów był timing. Jak w każdej firmie - zaczynasz od timingu, company, market size i need. To normalny startup.”
Pierwsza lekcja: świetne produkty (i community) nie powstają z genialnego pomysłu. Powstają, gdy realna potrzeba spotyka się z odpowiednim momentem. Twoja robota jako PM-a to ten moment rozpoznać - a nie wymyślić.
2️⃣ Daniele podszedł do społeczności jak do produktu
Tu jest sedno całej historii i powód, dla którego w ogóle o niej piszę.
Daniele nie myśli o Product Lab jak o zwykłej konferencji. Myśli o tym jak o produkcie. Dosłownie. Gdy pytam go, co przeniósł z product managementu do budowania community, odpowiada bez wahania: Jobs to be Done i continuous discovery.
2.1. Za co ludzie naprawdę płacą?
Zadaj sobie pytanie: po co ktoś miałby płacić setki euro za bilet na konferencję albo poświęcać wolny wieczór na meetup? Wiedza jest dziś za darmo.
„Jesteśmy w momencie, gdzie ludzie nie potrzebują już informacji ani wiedzy. To jest publicznie dostępne za darmo albo bardzo tanio.”
Lenny’s Newsletter, setki innych newsletterów, podcasty, YouTube, książki. Każda druga osoba ma swój side-project edukacyjny. Jeśli chcesz się czegoś nauczyć, materiał jest na wyciągnięcie ręki.
Więc wiedza to nie jest job to be done, który rozwiązuje community.
To, co zostaje deficytowe - i według Daniele będzie coraz cenniejsze - to connection. Możliwość spotkania ludzi, którzy pozwolą Ci zbenchmarkować, gdzie jesteś. Jak wygląda rynek naprawdę. Jak te firmy rekrutują. Kto może Cię komuś przedstawić, zamiast wysyłania CV w próżnię na LinkedIn.
To jest głęboko produktowe myślenie. Daniele nie sprzedaje features (prelekcje, warsztaty, networking). Sprzedaje outcome: „poczujesz, gdzie jesteś i z kim warto się połączyć, żeby ruszyć dalej”.
2.2. Continuous discovery - “wywiady” z dosłownie każdą osobę
Najbardziej uderzyło mnie to, jak Daniele robi discovery. Każdej osobie, która dołączyła do zeszłorocznej konferencji, napisał na LinkedIn. Zagadał. Zapytał, czego szuka i dlaczego.
„Każdą osobę, która dołączyła w zeszłym roku, przywitałem na LinkedIn. Pytałem - przez czat albo rozmowę - czego szukają i dlaczego.”
I tu pada obserwacja, którą zna każdy, kto robił discovery interviews:
„To ‘dlaczego’ jest naprawdę trudne. Ludziom ciężko powiedzieć, po co tam są. Albo nie potrafią, albo wolą nie mówić.”
Znasz to uczucie, prawda? To samo dzieje się w rozmowach z userami. Ludzie nie mówią wprost, o co im chodzi - musisz to wyłuskać. Daniele traktuje uczestników community jak userów swojego produktu. Bo nimi są.
2.3. Społeczność to… marketplace
To jest fragment, po którym zapisałem sobie notatkę „to trzeba dać do newslettera”.
Daniele traktuje community jak marketplace. I nie chodzi tu o przenośnię. On naprawdę traktuje swoją społeczność według zasad związanych w zbudowanym produktu typu marketplace.
W tym marketplace masz dwie strony:
Podaż (supply) - ludzie z wiedzą i doświadczeniem. Ci, którzy wnoszą 7, 10, 15 lat doświadczenia i wychodzą na scenę.
Popyt (demand) - ludzie, którzy chcą connection i learningu. Czyli większość.
I teraz uwaga - większość organizatorów skupia się na popycie. Bo to popyt kupuje bilety, popyt wypełnia salę, popyt generuje przychód. Daniele robi odwrotnie.
„Od początku skupiam się bardziej na podaży niż na popycie.”
Dlaczego? Bo to strona podażowa napędza całą wartość. To ludzie z doświadczeniem przynoszą okazje, zostają mentorami, kształtują trajektorię kariery innych. Jeśli przyciągniesz najlepszych ludzi po stronie podaży, popyt przyjdzie sam. Odwrotnie to nie działa.
Jeśli myślisz o marketplace’ach w kategoriach produktowych, od razu widzisz tu network effect. Wartość community rośnie z każdym kolejnym wartościowym człowiekiem po stronie podaży - a to przyciąga jeszcze więcej popytu. Klasyczna pętla, którą znasz z Airbnb czy Ubera.
I Daniele idzie o krok dalej. Zauważył, że najcenniejsza jest strona podażowa - więc buduje community wewnątrz community. Osobne grupy dla liderów (CPO, VP Product), bo ich problemy są zupełnie inne niż seniora czy principala. Small people management, stres, boardroomy. Zaczął od group coachingu, teraz eksperymentuje z podgrupami tylko dla liderów.
Lekcja, którą wyciągnąłem: w każdym marketplace (i w wielu produktach) jedna strona jest trudniejsza do zdobycia i cenniejsza. Zidentyfikuj ją i skup tam większość energii. Reszta podąży.
2.4. Jak mierzyć, czy community działa?
Pytanie, które zadaliśmy wprost: jakie sygnały mówią, że community naprawdę działa? Bo „fajna atmosfera” to nie jest metryka.
Retencja - jak w produkcie
Pierwszy sygnał był ode mnie: czy ludzie z poprzedniego wydarzenia pojawiają się na następnym.
„To jak retencja w product managemencie. Jeśli pokazali się na poprzednim i chcą się pokazać na następnym - wiem, że chcą być w tym community.”
To jest dokładnie retencja, którą śledzisz w swoim produkcie. Ilu userów wraca? Ale Daniele dorzucił do tego ważną uwagę - w Niemczech pojawił się teraz nadpodaż eventów, więc sam wskaźnik show-upu spada wszystkim i przestaje być wiarygodny w oderwaniu od kontekstu.
Klasyczna pułapka metryki, która działa, dopóki nie zmieni się rynek.
„Time to yes” - metryka, której nie znałem
I tu pada coś, co usłyszałem pierwszy raz w życiu, a jest genialne w swojej prostocie.
Daniele mierzy „time to yes” - jak długo zajmuje przekonanie topowego speakera (z firmy poziomu TOP 10, którą wszyscy znają, często z osobnym procesem PR), żeby powiedział „tak, wchodzę w to”.
„Czujesz to po prostu. Jak szybko idzie operacja.”
Rok temu ściągnięcie mocnego nazwiska wymagało rund wprowadzeń, przekonywania, proszenia o intro. W tym roku - jedno intro i „lecimy”. To proxy dla siły brandu. Im silniejszy Twój brand i pozycjonowanie, tym szybciej najlepsi mówią „tak”.
Pomyśl, ile Twoich produktowych „metryk” to tak naprawdę wyczucie, które wyrobiłeś przez powtarzanie. Time to yes to dokładnie to - Daniele nie liczy tego w arkuszu, ale czuje różnicę między rokiem pierwszym a drugim. I to mu wystarcza, żeby wiedzieć, że idzie w dobrą stronę.
3️⃣ Samotność lidera - problem, o którym mało kto mówi
Teraz coś osobistego, bo ten wątek trafił we mnie mocno.
Prowadzę kilka community, w tym jedno mniejsze - meetup dla senior PM-ów i product leaderów. I wiesz, co się okazało głównym powodem, dla którego ludzie tam przychodzą?
Samotność.
Im wyżej jesteś w produkcie, tym mniej masz z kim rozmawiać o produkcie. Brzmi paradoksalnie, ale sam tego doświadczyłem - jako head of product wtedy i teraz, w scale-upie.
Masz Zarząd, ale Zarząd nie myśli produktowo. Masz zespół, ale to są Twoi product managerowie, którym raczej Ty nadajesz kierunek, niż odbijasz z nimi trudne decyzje jak z równymi sobie. I nagle okazuje się, że nie masz nikogo na swoim poziomie, kto zrozumie, z czym się mierzysz.
„Jesteś CPO albo VP Product i nie masz z kim pogadać w firmie.”
To jest realny, głęboki job to be done dla wielu - i według mnie jeden z najsilniejszych motorów całego ruchu community. Ludzie nie przychodzą tam po wiedzę (tę mają za darmo). Przychodzą, żeby znaleźć ludzi, którzy myślą tak jak oni. Którzy łapią te same wewnętrzne żarty, ten sam żargon, te same frustracje.
To zresztą łączy się z czymś, o czym rozmawialiśmy w odcinku - Marcin przywołał książkę Cultish Amandy Montell, o języku fanatyzmu. Jeśli odłożysz na bok mroczną stronę „kultów”, zostaje fascynujący mechanizm: ludzie są zaprogramowani, żeby szukać przynależności i sensu w grupach. Dwa pytania, na które community odpowiada, brzmią: „kim jestem?” i „gdzie pasuję?”.
I jako product leader - jeśli to czytasz i czujesz tę izolację - to nie jest Twoja słabość. To strukturalna cecha roli. Warto o tym wiedzieć i świadomie szukać swojego kręgu.
4️⃣ Jak wyciągać wartość z community (bez cringe’u)
Skoro już wiesz, po co iść na konferencję czy meetup, to zostaje pytanie: jak robić to dobrze? Bo większość ludzi przychodzi, konsumuje, łapie za darmowe piwo i wychodzi bez jednego wartościowego kontaktu. Marcin ujął to wprost: „ludzie przychodzą, konsumują i wychodzą”. Szkoda, bo realna wartość konferencji nie jest na scenie - jest w korytarzu.
Rozłóżmy więc na czynniki pierwsze, jak podejść do tego jak PM. Bo - i to jest sedno tej sekcji - dobry networking to nie sprzedaż siebie. To discovery. Te same zasady, których używasz w rozmowach z userami, działają w rozmowie z founderem przy kawie.
Zasada 1: Otwieraj pytaniem o problem (a nie o pogodę ;))
Marcin ma swoje ulubione pytanie otwierające, które naprawdę działa:
„What’s on top of your mind?” - co teraz najbardziej zaprząta Ci głowę?
Świetnie sprawdza się przy product liderach, bo rozpakowuje realny problem, nad którym ktoś aktualnie siedzi. Otwiera prawdziwą rozmowę, a nie small talk o tym, jak dojechałeś na konferencję.
To dokładnie ta sama mechanika co w dobrym discovery. Nie pytasz, co jest świetne - pytasz, co nie działa. Nikt Ci nie powie nic wartościowego, jeśli poprosisz o komplement. Ludzie otwierają się dopiero, gdy dotkniesz czegoś, co ich uwiera.
Zasada 2: Najpierw chemia, potem szczerość
Jest jeden warunek, o którym łatwo zapomnieć: musisz najpierw zbudować minimum chemii. Nikt senior nie odpowie Ci szczerze na pytanie o swoje problemy, dopóki nie poczuje, że warto z Tobą gadać.
I tu pada ciekawe pytanie, które sam zadałem w rozmowie - czym w ogóle jest ta „chemia”, skoro spotykasz kogoś pierwszy raz w życiu? Bo to nie jest znajomość. To raczej ten sam poziom energii, wspólny kontekst, może anegdota, która pokazuje, że rozumiesz świat rozmówcy. W praktyce: zanim zadasz mocne pytanie, daj drugiej osobie sygnał, że jesteś „z tego samego plemienia”.
Zasada 3: Do najlepszych podchodź jak do randki, nie jak do rekrutera
A jak zdobyć uwagę naprawdę zajętych ludzi - speakerów, top founderów, sponsorów? Tu Daniele rzuca porównanie, które zostaje w głowie:
„To nie różni się od randkowania. Wysyłanie kwiatów speakerom, żeby przyszli na konferencję, to jak ‘chcesz iść na kawę?’. Są zajęci. Wiele osób do nich pisze.”
Ich LinkedIn to 30 nieodpisanych wiadomości. I - co gorsza - każda ma ten sam „pickup”: „szukam pracy”, „szukam nowych możliwości”. Jeśli podejdziesz z tym samym, wtapiasz się w tłum i zostajesz zapomniany w 5 sekund.
Jak się wyróżnić? Nie idź z własnym celem wypisanym na czole. Przyjdź z ciekawą myślą, która coś doda do sposobu myślenia tej osoby albo go przełączy.
„Jeśli przyjdziesz z interesującą myślą, która zmieni ich sposób myślenia albo coś do niego doda - zapamiętają Cię.”
To brzmi miękko, ale ma twardą logikę. Ci ludzie są bystrzy i przemyślani. Nie kupisz ich charyzmą (chyba że naprawdę ją masz), za to możesz ich kupić treścią. Paradoks polega na tym, że im mniej pchasz swój cel, tym większa szansa, że ktoś sam do niego wróci - bo Cię zapamiętał.
Zasada 4: Zbuduj sieć, zanim jej potrzebujesz
I tu dochodzimy do najważniejszej rzeczy, którą powiedział Marcin - takiej, która zmienia całe podejście do networkingu:
Najlepsi freelancerzy i PM-owie nie szukają pracy. To praca szuka ich.
Nie dlatego, że mają szczęście. Dlatego, że latami, meetup po meetupie, budowali sieć kontaktów, która ich pamięta i odzywa się, gdy pojawia się okazja. Networking to nie jest coś, co odpalasz, gdy stracisz pracę (patrz: historia Daniele z początku artykułu). To coś, co budujesz zanim będzie Ci potrzebne.
To zresztą łączy się z metryką „time to yes” z wcześniejszej sekcji. Daniele w rok skrócił czas potrzebny na ściągnięcie topowego speakera z 10 godzin do 30 minut - bo przez ten rok konsekwentnie budował relacje. Ty budujesz dokładnie to samo, tylko dla własnej kariery.
Ciekawostka: Ile… pije się na konferencjach produktowych?
I jeszcze jedno, obalony mit. Myślisz, że konferencje to picie? Daniele przy pierwszej edycji zapytał ChatGPT, ile alkoholu zamówić - dostał rekomendację 3 litry na osobę, zamówił 4. Skończyło się na oddaniu 20 skrzyń napojów.
„Ludzie piją mniej, niż myślisz. Ledwie dwa litry dziennie, i to głównie kawa.”
Najlepsi freelancerzy i PM-owie nie mają problemu ze znalezieniem pracy - to praca znajduje ich. Bo latami, meetup po meetupie, budowali sieć kontaktów, która pamięta ich i odzywa się, gdy pojawia się okazja.
5️⃣ Podsumowanie
Nawet jeśli nigdy w życiu nie zbudujesz community, historia Daniele daje Ci kilka rzeczy do zastosowania od zaraz 👇
✅ Timing bije pomysł. Świetne produkty (i community) powstają, gdy realna potrzeba spotyka odpowiedni moment. Twoja robota to go rozpoznać, nie wymyślić.
✅ Sprzedawaj outcome, nie features. Daniele nie sprzedaje prelekcji. Sprzedaje connection i benchmark. Zapytaj siebie: jaki realny job to be done rozwiązuje mój produkt?
✅ Zidentyfikuj trudniejszą stronę marketplace’u. W community to podaż. W Twoim produkcie może to być coś innego - ale prawie zawsze jedna strona jest cenniejsza i trudniejsza. Skup tam energię.
✅ Mierz to, co naprawdę mówi o zdrowiu produktu. Retencja. Time to yes. Czasem najlepsza metryka to wyczucie wyrobione przez powtarzanie - byle było oparte na realnym sygnale.
✅ Jeśli jesteś liderem i czujesz się samotnie - to normalne. Znajdź swój krąg ludzi, którzy myślą jak Ty. To nie luksus, to potrzeba.
✅ Networking to discovery, nie sprzedaż siebie. Przyjdź z ciekawą myślą, nie z CV. Pytaj, co nie działa, nie proś o komplementy.
Cała ta rozmowa utwierdziła mnie tylko w czymś, co powtarzam od dawna: realny product craft to sposób myślenia, który działa wszędzie - na produkcie, na własnej karierze, na budowaniu społeczności, a nawet (jak pokazał Daniele) na wyjściu z zawodowego dna.
🎁 Bonusy dla społeczności (~500 euro)
Powyżej wyciągnąłem najważniejsze wątki, ale w odcinku jest znacznie więcej - m.in. pełny lineup berlińskiej konferencji, kulisy zapraszania speakerów i cała dyskusja o tym, jak zmienia się rola product leadera.
A jeśli chcesz zobaczyć to na żywo - Daniele organizuje w Berlinie trzydniową konferencję ProdcutLab (15-17 września) ze speakerami z n8n, Stripe, Reforge, Parloa i Ravim Mehtą. Spacjlanie dla społeczności “Dodane do Backlogu” przygotował promocody na konferencję:
🏆 €100 zniżki dla dwóch liderów na bilet Leadership Workshop + 3 dniowy bilet konferencję.
🎟️ 20% ZNIŻKI dla 5 osób na 3 dniowy bilet na konferencję.
Szczegóły i kody w opisie odcinka na Spotify ⤵️












