Dyskusja o tym Poście

Awatar użytkownika User
Awatar użytkownika Krzysiek Serkies

świetny artykuł Tomku 💪 Te przykłady Bullshit Product Managementu, które wymieniłeś, spotykam nie tylko w projektach waterfall, ale niestety też u wielu Product Ownerów w firmach, które wdrożyły "Agile"/"Scrum" tylko na papierze. Szczególnie tam, gdzie skaluje się Scruma przez SAFe i po PI Planningach zamraża backlog na cały kwartał. Rola PO sprowadza się do bycia koordynatorem dowożenia IT.

Do tych waszych 6 sygnałów Bullshit PM dorzuciłbym jeszcze kolejne trzy:

7.) Rozwój oparty na "Błyszczących Zabawkach" (Shiny Object Syndrome):

Zespół rzuca się na każdą nową technologię lub trend tylko dlatego, że jest o tym głośno, albo konkurencja właśnie to wdrożyła. Budujesz coś, bo "musimy mieć blockchain/VR/nowy widget", całkowicie ignorując fakt, czy użytkownik w ogóle tego potrzebuje i czy to spina się z wizją produktu.

Efekt:

Marnujecie miesiące na wdrażanie technologicznych bajerów, które wyglądają świetnie w notatkach z wydania (Release Notes), ale ich adopcja przez użytkowników wynosi okrągłe zero.

8.) Głuchy telefon z rynkiem (Proxy Discovery):

Twój kontakt z klientem ogranicza się do czytania raportów od działu sprzedaży lub ticketów z supportu. Wydaje Ci się, że znasz użytkowników, bo "Sprzedaż mówiła, że klienci tego chcą". Nigdy nie wychodzisz (nawet wirtualnie) z biura, żeby porozmawiać z prawdziwym, żywym człowiekiem, który używa Twojego oprogramowania.

Efekt:

Budujesz produkt dla wyidealizowanej (lub mocno przefiltrowanej przez działy z własnymi celami) persony. Rozwiązujesz problemy, które nie istnieją w rzeczywistości.

9.). Roadmapa jak wykres Gantta z lat 90:

Twoja roadmapa to twarda lista funkcji z precyzyjnie przypisanymi datami na 12 miesięcy do przodu (np. "15 maja: Nowy panel logowania"). Nie ma w niej miejsca na naukę, iterację ani zmianę kierunku. Jeśli Discovery lub outcome po szybkim wdrożeniu po pierwszych sprintach (lub feedback na Sprint Review) pokażą, że funkcja jest bez sensu -to i tak ją dowieziecie, bo "jest wpisana w Q3".

POWÓD: często dlatego, że PM jest premiowany za dowożenie zgodnie z planem).

Efekt:

Optymalizujesz dowożenie planu, zamykając oczy na zmieniające się otoczenie biznesowe. To całkowite zaprzeczenie zwinności, ubrane w nowoczesne narzędzia. Prawdziwa roadmapa powinna bazować na celach (Outcome) i problemach do rozwiązania (Problem-space), a nie konkretnych rozwiązaniach z datą ważności. Ale zarządy i komitety lubią mieć złudne poczucie kontroli dzięki sztywnym planom i roadmapom=wykres Gantta.

Brak Postów

Gotowy na więcej?