6 Comments
User's avatar
Paweł Jurewicz's avatar

Świetny tekst. Mam wrażenie, że masz obserwacje zbliżone do Wiktora: https://open.spotify.com/episode/1q42nfU57s57a0ABMW7i6W?si=dea1ecfc5da34152

Dodam, że zupełnie nieświadomie (niejako z konieczności) wszedłem w sam środek tej nowej rzeczywistości, nagle się okazało, że mogę eksperymentować ze swoim pomysłem biznesowym startując z poziomu prawie gotowego produktu zbudowanego w kilka godzin. Zamiast szukać jakichś dostępnych sposobów na szybką walidację pomysłu (typu post na Facebooku). Nagle mogę postawić rozbudowany serwis do sprzedaży usług w kilka-kilkanaście godzin. Bez zatrudniania grafika i programisty bez kijowych templatek z Wordpressa, bez spędzania X dni na nauce "PHP4 dla opornych" i "MySQL od podstaw" :D

Może nadszedł wreszcie czas ludzi, którym gorzej wychodzi praca w zespole i duża fragmentaryczność zadań, a lepiej się sprawdzają samodzielnie ogarniając większe kawałki rzeczywistości.

Pochwalę się -> olgajurewicz.com

I tuż za tym buduje się -> heartmade.pl

Iza Goździeniak's avatar

Świetny tekst, Tomasz! Firmy technologiczne są coraz bardziej zróżnicowane i działają na różnych prędkościach. Myślę, że organizacje, które mają uporządkowane fundamenty - dane, dynamiczne eksperymentowanie, CI/CD - mogą świadomie wybierać między scenariuszami, które opisałeś. Każdy z nich może się sprawdzić, w zależności od branży, etapu rozwoju i skali. Być może będą rozwijać się równolegle, może dojdą nowe scenariusze? Może na tym będzie polegała główna zmiana w product management - nie będzie jednego dominującego scenariusza?

Mam hipotezę, że PMowie z pierwszej prędkości w Twoim tekście działają w firmach bez tych podstaw. Przez jakiś czas będą koncentrować się na automatyzacji zadań tradycyjnego PM-a, zamiast spojrzeć szerzej na swój sposób działania - bo to po prostu łatwiejsze. W raporcie o polskim DevEx (https://www.networkperspective.io/devex-w-polskich-zespolach) widzimy, jak takie lokalne usprawnienia w delivery dają ułudę efektywności, a z czasem przynoszą więcej problemów niż korzyści. Myślę, że analogicznie będzie w product management. Bez zbudowania fundamentów organizacjom trudno będzie nadążyć za tempem firm, które je mają. Pociąg odjedzie. Jestem ciekawa, jak szybko taka polaryzacja firm pojawi się na rynku i jakie przyniesie skutki. Masz swoje hipotezy? 

Z ciekawością będę śledzić Twoje przemyślenia - dzięki, że się nimi dzielisz!

Tomasz Tomaszewski's avatar

Dzięki Iza z feedback i za tak rozbudowany komentarz!

- Zgadzam się z Twoją hipotezą o polaryzacji. Widzę to już teraz - firmy z dobrymi fundamentami traktują AI jako dźwignię. Reszta próbuje AI-em załatać dziury w procesach, które od początku nie działały.

- Co do pytania o tempo polaryzacji - myślę, że będzie szybsze niż przy poprzednich zmianach technologicznych. AI przyspiesza wszystko, w tym pogłębianie się różnic między firmami.

- A czy będzie jeden dominujący scenariusz? Raczej nie. Ale podejrzewam, że za 2-3 lata wyraźnie zobaczymy, które firmy "wsiadły do pociągu", a które zostały na peronie z promptem do generowania user stories 😉

Dzięki za link do raportu DevEx - obczaję!

Bronek's avatar

Do sztambucha 😉

Tomasz Tomaszewski's avatar

A Waszym zdaniem - w którą stronę to pójdzie? A może nic się nie zmieni i przesadzam?

Bronek's avatar

Właśnie dlatego zanotowałem, twoja "diagnoza" wydaje mi się bardzo celna. Ostatnie wpisy zbierają wręcz w całość moje osobiste dywagacje w działce projekt/produkt managerskiej (od rozwoju zespołów do potrzeby bycia "na etacie")...

Za dwa lata otworzysz ten artykuł i napiszesz komentarz "a nie mówiłem!?" 🤣